Fiku miku w piekarniku: Miał być Szwarcwald, a wyszedł murzyn z wiśnią i kokosem ;)

19 października


Planowałam zrobić Tort Szwarcwaldzki , czyli Czarny Las. Planowałam, ale mi nie wyszło - cóż, rewolucje kuchenne nie zawsze przebiegają tak, jak powinny. 

Biszkopt: 

5 jaj
10 dag mąki tortowej

10 dag mąki ziemniaczanej
20 dag cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 łyżek kakao ( Cacao DecoMorreno zawsze stało w górnej szafce w kuchni w moim domu rodzinnym, więc o takie samo postarałam się we własnej kuchni ).
szczypta soli
Białka ubić ze szczyptą soli na pianę. Do ubitych białek dodać żółtka, mąkę, proszek do pieczenia,cukier i kakao. Piec 20 minut w nagrzanym piekarniku.
Biszkopt znów się skurczył i opadł. Małpa. 


Nasączenie:
napar z herbaty.

Przełożenie :
kubeczek śmietany kremówki 36% Piątnica
serek waniliowy Danone
łyżeczka żelatyny
1/2 opakowania cukru waniliowego
3 łyżki cukru pudru

Ponadto:
Wiśnie w żelu
Wiórki kokosowe
Migdały
Anielska cierpliwość ;)

Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę.Przekrojony biszkopt kakaowy przekładamy kremem i wiśniami w żelu ( są lekko kwaskowate ). Wierzch tortu również dekorujemy kremem i obsypujemy wiórkami kokosowymi i migdałami.

Mistrzostwo świata to to nie jest, bo zdolności plastycznych nie odziedziczyłam, ale za każdym razem ciacho wychodzi lepsze :)

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.