Jak napisać pracę dyplomową? Poradnik w kilku punktach.
Pisanie pracy dyplomowej mogłabym podsumować jednym słowem:
SKUTECZNIE!
Dziś postanowiłam podzielić się kilkoma sposobami, by uporać się z pisaniem pracy dyplomowej. Wiecie: nowy rok- nowe możliwości. Może dziś i Ty odkryjesz w sobie potencjał do przejścia przez proces pisania pracy inżynierskiej/licencjackiej lub magisterskiej lekką ręką?
Zacznijmy od tego, że warto mieć świadomość, idąc na studia, że obrona pracy dyplomowej jest na większości kierunków zwieńczeniem toku studiów. Ja wiem, że nie każdy ma lekką rękę do pisania. Formułowanie myśli w sposób zrozumiały dla innych na papierze może sprawiać trudność. Zaręczam jednak, że jest też i na to recepta. Wystarczy CZYTAĆ, naprawdę sporo czytać, co rozbudowuje i wzbogaca słownictwo i realnie przekłada się nie tylko na to, co i jak mówimy, ale również na słowo pisane.
Czasem, gdy mówię o czytaniu, a jak wiadomo z różnych badań, że Polacy czytają niewiele. Z badań Biblioteki Narodowej wynika, że w 2019 roku tylko 39% Polek i Polaków przeczytało choć jedną książkę. Mówisz, że nie masz czasu czytać? Stop. Zatrzymaj się. Wejdź w ustawienia swojego FB/Instagrama i sprawdź, ile czasu dziennie marnujesz na scrollowaniu treści, z których większość Cię wogóle nie interesuje. Wystarczyłoby połowę czasu spędzanego na FB, Tik Toku i innych platformach zamienić na książkę.
1. Łatwiej się pisze o tematach, którymi się interesujesz.
Jeśli masz ten komfort, by zaproponować własny temat pracy dyplomowej - postaraj się o akceptację ze strony promotora. Łatwiej i przyjemniej się pisze o rzeczach, które są dla nas fascynujące lub w jakiś sposób są nam bliskie. Przypomnij sobie z okresu studiów lub liceum, z jaką lekkością pisało się wypracowania dotyczące spraw, którymi się interesujesz? Było milo i sympatycznie, prawda? Ja szczęśliwie miałam komfort pisania zarówno licencjatu jak i magisterki na własne tematy, zbieżne z tokiem studiów, specjalizacjami oraz zainteresowaniami.
2. Bądź samodzielny.
Nie ma absolutnie nic złego w pomocy z zakresu ortografii, interpunkcji i stylistyki tekstu pracy magisterskiej lub licencjackiej, bo taka pomoc jest naprawdę nieoceniona. Nie może to być jednak pomoc polegająca na napisaniu pracy przez osobę X. Pomijając aspekty czysto etyczno-moralne, głupio jest nie wiedzieć, co jest w tekście, który podpisujesz swoim nazwiskiem. Praca, którą piszesz samodzielnie, nawet jeśli surowo oceniona, jest pracą twojego autorstwa i umiesz ją obronić. Ja wiem, że sporo osób uważa, że "nie ma czasu na takie głupoty" jak pisanie pracy dyplomowej, płaci za jej napisanie, a potem obroni się na 5. Znam takie osoby. Każdy robi to, co uważa za słuszne.
3. Zgromadź literaturę przedmiotu.
W dobie internetu i powszechnego dostępu do informacji z całego świata bez problemu można zgromadzić literaturę (pod warunkiem, że temat dotyczy obszaru, który ktoś już kiedyś zbadał - zawsze można wejść na minę z tematem bez bibliografii i wtedy zaczynają się schody, ale zakładamy, że takiej sytuacji nie będzie).
3A. Tu taki mały pro tip do bibliografii od mojej promotorki z czasów studiów licencjackich: w gromadzeniu bibliografii bardzo pomocna jest literatura, bo w niej też są przypisy, cytaty i odnośniki do innych źródeł. To ładnie rozszerza bibliografię. Bez problemu w mojej pracy magisterskiej zawarłam ok 80 pozycji literatury przedmiotu, włącznie z moją własną pracą licencjacką, do której się odnosiłam.
4. Przeczytaj zgromadzoną bibliografię.
Niekoniecznie muszą to być opasłe tomy i całe książki - w bibliografii raczej nie cytuje się całej książki, a jedynie wybrane fragmenty. Literatura przedmiotu nie dość, że poszerzy Twoje horyzonty, to jeszcze wzbogaci słownictwo, co się z całą pewnością opłaci podczas pisania pracy dyplomowej. W tego typu publikacjach nie znajdziesz potocznego słownictwa i w Twojej pracy dyplomowej również należy takiego języka unikać.
5. Zorganizuj czas i przestrzeń do pisania.
Są osoby, którym łatwiej jest pisać pod presją czasu (to ja!). Inni lepiej odnajdują się, planując zawczasu i organizując sobie przestrzeń do takiego przedsięwzięcia. Nawet dla mnie pisanie pod presją czasu nie oznaczało pisania pracy dzień przed terminem jej oddania.
6. Unikaj powtórzeń.
Gdy chwilami brakło mi słów lub bardzo nie chciałam w co drugim zdaniu powtarzać danego słowa - szukałam jego synonimów. To bardzo rozwija słownictwo.
7. Ułatwiaj sobie to, co możesz.
Ciekawą alternatywą dla klasycznego wklepywania liter w klawiaturę może okazać się korzystanie z dedykowanych aplikacji zamieniających mowę na tekst. Może to pomóc i uprościć konstruowanie pracy. Są dedykowane aplikacje, np. Dictate. Połowa dzisiejszego tekstu powstała przy użyciu mikrofonu, za pomocą zwykłej klawiatury i metody wprowadzania tekstu w smartfonie.
8. Rozplanuj, co ma się znaleźć w pracy i ułóż tematy logicznie.
Warto wstępnie zaplanować sobie podgrupy tematyczne bezpośrednio związane z tematyką pracy. Na przykład mój licencjat był poświęcony zdrowiu reprodukcyjnemu (aktualnie częściej stosuje się formułę: zdrowie prokreacyjne), więc rozdziały i podrozdziały poświęcono m.in.: rysowi historycznemu, edukacji seksualnej, terminacji ciąży i opiece okołoporodowej. Dodatkowo znalazła się też wzmianka o poziomie wykrywalności przestępstw seksualnych w Polsce. Uporządkowanie w takim sposób treści pozwoliło mi zachować swego rodzaju chronologię działań i zachowań związanych z tym obszarem życia.
Jak widzisz nie są to jakieś odkrywcze treści. Przede wszystkim polecam postawić na zbudowanie literatury przedmiotu, bo również dzięki niej często możliwe jest wplecenie w tekst wielu istotnych wątków pobocznych związanych z głównym nurtem w pracy. Powodzenia w pisaniu!
Brak komentarzy: